Zrobiłam komplet z howlitowych łezek,pięknie wybarwionych.Każda jest inna.
Oraz z białego korala.
Zrobiłam kolczyki,zawieszkę na łancuszek i bransoletkę.
I nie wiem jak to się stalo ,ale bransoletka "znikneła".
Sprawcą jest 16-miesięczny synek.Głupia sprawa jak pytam,gdzie dałeś synku bransę to odpowiada w swoim języku.Nie rozumiem ,niestety co chce powiedzieć.
Poszukiwania trwają już 3 dni ...



Zarezerwowany dla K.znowu coś poleci do Ameryki :-)
Name:

Komentarze:

13.04.2008, 20:48 :: 83.10.62.31
cyrylla
Hurra! Znalazła się!
Teraz muszę ją sfotografować.
Staś wrzucił ją do pudła z kamieniami...czyli niejako odłożył na miejsce ;-)

13.04.2008, 11:29 :: 77.236.0.197
Docia
przy przeprowadzce wszystko sie znajdzie:))))))))

11.04.2008, 22:21 :: 83.4.165.222
cyrylla
Perswazja nie pomaga ;-)
Chciałam się z nim zamienić...bezskutecznie.
Dla KOGO on zakamuflował MOJĄ bransę?!
Ładna była...z howlitem,koralem i lawa wulkaniczną.
Ech...


11.04.2008, 18:13 :: 77.236.0.197
Docia
Sliczne! Stasiu nie musi mowic gdzie jest branzoletka - wystraczy zeby ja oddal!!!